Ks. Major Ignacy Skorupka – Honorowy Obywatel Wołomina

W 2023 roku minęła 130. rocznica urodzin ks. Ignacego Skorupki, kapelana 236 Pułku Piechoty Armii Ochotniczej, który prowadząc młodych ochotników z warszawskich szkół do ataku na bolszewików, poległ na polach Ossowa. W rocznicę urodzin Rada Miejska w Wołominie nadała bohaterskiemu kapelanowi, pośmiertnie, tytuł Honorowego Obywatela Wołomina. To dobra okazja, by przypomnieć jego historię i opowiedzieć, jak Wołomin dba o pamięć bohaterskiego kapelana [1].

Ks. Ignacy Jan Skorupka – Honorowy Obywatel Wołomina

Droga do chwały

Urodziłem się w Warszawie dnia 31 lipca 1893 r. z ojca Adama Jana i matki Eleonory z Pomińskich, małżonków Skorupka. Wstąpiłem do gimnazjum Chrzanowskiego [2] w 1903 r., w którym ukończyłem 4 klasy z przygotowawczą. Następnie w 1908 r., dla otrzymania praw rządowych, wstąpiłem do IV klasy gimnazjum R. Kowalskiego. Po ukończeniu tam IV klasy wstąpiłem w 1909 r. do seminarium [duchownego] warszawskiego. Ukończyłem je w 1914 roku. Następnie zostałem wysłany do akademii duchownej w Piotrogrodzie, w której przebyłem 3 lata i wyszedłem z niej ze stopniem studenta rzeczywistego św. Teologii. 24 stycznia 1916 r. przyjąłem kapłańskie święcenia z rąk ks. biskupa sufragana [mohylowskiego] Jana Cieplaka [w Piotrogrodzie]. W kwietniu 1917 r., będąc odciętym od kraju, zmuszony byłem objąć kapelanię wygnańców w Klińcach [3], czernihowskiej guberni. Wykładałem tam religię w gimnazjach męskim i żeńskim i w VIII klasie łacinę. Przebyłem w Klińcach do 2 sierpnia 1918 roku.
Warszawa, dnia 2 września 1918 r. Ks. Ignacy Skorupka.
[4]

Klińce i Ossów na współczesnej mapie Europy

W Klińcach ks. Skorupka oprócz działalności duszpasterskiej rozwijał życie kulturalne i krzewił patriotyzm. Zorganizował szkołę początkową dla dzieci polskich, a także teatr amatorski, w którym wyreżyserował „Betlejem polskie” Lucjana Rydla. Był inicjatorem powstania polskich towarzystw opiekuńczych i nieformalnym przywódcą blisko dwutysięcznej grupy osiadłych tam Polaków. W grupie tej znalazł się też jego brat, Kazimierz Skorupka. Bracia założyli w Klińcach tajną drużynę harcerską, w której Ignacy był drużynowym, zaś Kazimierz objął najpierw funkcję zastępowego, a rok później – przybocznego. Tam też na ręce starszego brata złożył przyrzeczenie harcerskie.

Ks. Ignacy Skorupka ze skautami w Klińcach

3 marca 1918 r. w Brześciu Litewskim między państwami centralnymi a Rosją został zawarty traktat, na mocy którego Rosja bolszewicka wycofała się z wojny; dla Polaków pojawiła się wtedy możliwość powrotu do ojczyzny. Ks. Skorupka zajął się wówczas organizacją repatriacji swoich podopiecznych, a we wrześniu 1918 r. powrócił z jedną z grup.
Po powrocie do kraju został mianowany prefektem szkół w Łodzi oraz wikariuszem w tamtejszym kościele Przemienienia Pańskiego. W Łodzi założył też towarzystwo Oświata, zajmujące się krzewieniem polskiego szkolnictwa, i został jego prezesem. Po roku powrócił do Warszawy, obejmując funkcję notariusza w Kurii Metropolitalnej Warszawskiej. Został także kapelanem przy zakładzie dla sierot Ognisko Rodziny Maryi na Pradze, a także prefektem kilku szkół. Przez cały czas wciąż był zaangażowany w działalność harcerską.
Z początkiem lipca 1920 r. rozpoczęła się wielka bolszewicka ofensywa na Polskę. Wojska czerwonej Rosji, pewne swego zwycięstwa, w szybkim tempie podążały na zachód. W obliczu wojny z bolszewikami o niepodległość Rzeczypospolitej ks. Ignacy Skorupka odczuwał potrzebę przyjęcia na siebie jeszcze więcej obowiązków. Gdy 7 lipca ogłoszono powszechną mobilizację, jako notariusz kurii zgłosił swoją kandydaturę na kapelana wojskowego, na co dopiero 8 sierpnia jego przełożony ks. kardynał Kakowski wyraził zgodę [5]. – Zgadzam się, rzekłem, ale pamiętaj, abyś ciągle przebywał z żołnierzami w pochodzie w okopach, a w ataku nie pozostawał w tyle, ale szedł w pierwszym rzędzie. „Właśnie dlatego”, odrzekł, „chcę iść do wojska” – tak w jednym z listów pasterskich wspominał tę rozmowę kard. Kakowski po śmierci ks. Skorupki.
9 sierpnia 1920 r. ks. Skorupka zawiadomił Kurię Metropolitalną, że ks. biskup polowy przyjął go jako kapelana lotnego, wyznaczając do I batalionu 236 Pułku Piechoty Armii Ochotniczej z Warszawy. Zawiadomienie to ks. Skorupka zakończył słowami: – W dniu dzisiejszym, a najdalej jutro, ruszam na front [6].
Batalion miał wyruszyć do Ossowa 13 sierpnia, dlatego przez te kilka dni ks. Ignacy miał czas na załatwienie wszystkich swoich spraw w biurze ochotniczym. Był pełen spokoju, choć wydaje się, że już wtedy przygotowywał się do swojej śmierci – wyspowiadał się u OO. Kapucynów przy ul. Miodowej, spisał testament i rozporządził swoją własnością.

Jutro przyniesie nam zwycięstwo

Dnia 13.VIII o godz. 11 rano wymaszerował Ks. Skorupka ze swym baonem ochotniczym [7], cały marsz odbywając pieszo przy 1 kompanii, nie chcąc korzystać
z przydzielonego mu pojazdu. W czasie postoju w Ząbkach, w drewnianym kościółku [8] odbyło się nabożeństwo [9].
Oto jak wspominał tamte chwile lekarz I baonu 236 pp kpt. Salak (przed odmarszem z Ząbek do Ossowa): – Przed odmaszerowaniem ks. Skorupka rzucił hasło, aby zajrzeć jeszcze do drewnianego kościółka. Odśpiewano w nim patrjotyczno-religijną pieśń. Kapelan zabrał głos od ołtarza. Utkwiło mi z przemówienia w pamięci jedno zdanie: „Czekają nas jeszcze ciężkie ofiary, ale niedługo, bo piętnastego, w dzień naszej Królowej, losy odwrócą się na naszą stronę” [10].
Po krótkim odpoczynku w Ząbkach batalion ruszył w dalszą drogę do Rembertowa, gdzie został włączony w struktury 36 pp Legii Akademickiej, jako II batalion tego pułku. Stąd ok. godz. 21, już po zmroku, oddział skierował się z przewodnikiem przez „poligon rembertowski” w kierunku Ossowa, gdzie dotarł z opóźnieniem, ale jeszcze przed północą tego samego dnia. Po dotarciu do Ossowa wybrano miejsce na biwakowanie na łące przy drodze we wsi, gdzie batalion zatrzymał się na odpoczynek. Jak wspominał tamte chwile ppor. Słowikowski, żołnierze zdjęli rynsztunek i dobrze po północy zasnęli. Jednak nie na długo, bowiem już o brzasku, ok. godz. 4 nad ranem, od strony Leśniakowizny dało się słyszeć pierwsze strzały karabinowe (linia frontu przebiegała przed Leśniakowizną, ok. 4 km od Ossowa).  Dalsze wydarzenia potoczyły się bardzo szybko… Już za niespełna godzinę oddział wraz ze swym kapelanem ks. Ignacym Skorupką ruszył „w bój! – po zwycięstwo!”.

Obraz Matki Bożej Berdyczowskiej w kościele Świętej Trójcy w Ząbkach, przed którym podczas postoju w drodze do Ossowa w 1920 r. modlił się z żołnierzami ks. Ignacy Skorupka

Śmierć księdza Skorupki [11]

Atak oddziału ochotników na bolszewików poprowadził ppor. Mieczysław Słowikowski, który organizował 236 pp w Warszawie, a pod Ossowem pełnił rolę faktycznego dowódcy batalionu. Obok niego i innych ochotników 1. kompanii na przedzie tyraliery szedł ks. Ignacy Skorupka, który poległ pod na ossowskich polach już w pierwszych chwilach ataku, prawdopodobnie jako pierwszy żołnierz-ochotnik. Okoliczności śmierci kapelana zapamiętali jego żołnierze – uczestnicy walk i świadkowie jego ostatnich chwil. Poznajmy wspomnienia kilku z nich, jako świadectwo tamtych wydarzeń.

ppor. Mieczysław Słowikowski [12]
Obróciwszy się w stronę kompanii krzyknąłem: „Chłopcy, naprzód, biegiem marsz na wzniesienie przed nami”, i wraz z ks. Skorupką pobiegliśmy naprzód. Za nami z okrzykiem hura biegła kompania. Ogień nieprzyjacielski nie był w tym momencie zbyt silny. Zdawało mi się, że ks. Skorupka, potknął się o brózdę i upadł na ziemię. Biegnąc naprzód nie oglądnąłem się. […] Z zarośli przed nami wychodziła linia piechoty nieprzyjacielskiej. […] Wydałem w końcu rozkaz kompanii otwarcia ognia. [po bitwie] Ludność wsi zaczęła wychodzić z ukrycia. Prosiłem o pomoc w zbieraniu ciężko rannych i zabitych. Pomagano bardzo chętnie. Nie spotkawszy nigdzie we wsi kapelana, zaniepokojony rozpytywałem o niego. Niestety nikt nie mógł udzielić wyjaśnień. Przypomniałem sobie moment jego upadku zaraz na samym początku boju. Poszedłem na pole i znalazłem go leżącego na tym samym miejscu gdzie upadł. Przed nim leżał jakby ścięty nożem wierzch jego czaszki z mózgiem! Obrazu tego nigdy nie zapomnę. Nie mogłem opanować łez. Odwróciłem ks. Skorupkę na wznak i zobaczyłem twarz ze spokojnym, jakby nieziemskim uśmiechem. […] Czyż to nie dziwne zrządzenie Boskie, iż pierwsza kula wroga zabrała go z tego świata. Może ofiara jego życia potrzebną była dla naszego zwycięstwa? Odpiąłem płaszcz i sutannę, zdjąłem z piersi krzyż, który mi kiedyś pokazywał. Zawołałem na ochotników i poleciłem sprowadzić furmankę. Po chwili przyszli mieszkańcy wsi i nadjechała wymoszczona13 furmanka. Wiadomość o śmierci naszego kapelana rozeszła się błyskawicznie. Przybiegli liczni ochotnicy i uklękli. Odmówiwszy modlitwę za zmarłych, pieczołowicie ułożyliśmy zwłoki wraz z ściętym wierzchołkiem czaszki. […] Na zorganizowanym punkcie opatrunkowym lekarz stwierdził, iż śmierć była natychmiastowa od kuli ekrazytowej, która zerwała wierzchołek czaszki. Tego samego dnia zwłoki ś.p. ks. Skorupki przewieziono do stolicy.

szer. Zenon Jankowski, ochotnik 236 pp
Gdy dotarliśmy do Ossowa (nie wiedziałem że to będzie punkt kulminacyjny), był wieczór, spaliśmy w stodołach. Co ciekawe ludzi wcale nie było widać, domyśliłem się że front się zbliża. Z 13 na 14 sierpnia 1920 r. z daleka widać było łuny, słychać wystrzały. Plutonowy (nazwiska nie pamiętam) kazał nam zniszczyć dokumenty i znaki (m.in. Kokardki). Wśród nas był ksiądz, jak się później dowiedziałem był to Ignacy Skorupka. […] Pamiętam jak przez mgłę; stosy trupów i ogromny smród. Ksiądz Skorupka z krzyżem w ręku i stułą na ramieniu zagrzewał do walk. W pewnym momencie kula go dosięgła – byłem w pobliżu tego zdarzenia. Później się dowiedziałem że akurat wtedy Ignacy Skorupka poległ.

płk Kazimierz Węcławski, ochotnik 236 pp
Okazuje się, [bolszewicy] poznali, że tu idzie ksiądz. I wobec tego, księdza trzeba zniszczyć tylko salwą, bo „na muszkę” tu się nie weźmie. Ksiądz idzie, trzyma rękę z krzyżem uniesioną do góry, idzie przed siebie. Idzie, ale ciągle się kołysze, bo to taki teren, że to człowiek nie idzie normalnie. Ja byłem jakieś parę metrów od tego, żeby widzieć swoich ludzi ochrony i idących bolszewików. Ja krzyczę, tutaj wołam: chłopcy, celujcie zawsze, proszę was, gdzieś w brzuch, pierś – to musi gdzieś trafić, bo oni taką kupą idą, że my ich tutaj wyłoimy! – ani ruszyć się! Widzę, że ksiądz pada, krzyż wypada. On się słania, pada na wznak. Czapka nagle sama spadła. Wpierw czapka spadła, a później on się przechylił – bo kula trafiła tutaj [z lewej strony nad okiem], wybuchła; czerep poszedł w górę, czapka spadła. On upadł. A Omyliński [14], sądząc że ksiądz dlatego chyli się, że trafił tu na jakąś dziurę [w ziemi], chwycił go za rękę, i chciał go przytrzymać. I dostał w tym czasie tutaj [z prawej strony] kulę w brzuch. Zabolało! To on wczepiony w rękę księdza pada. I pod koniec bitwy znaleziono ich tu, jak leżeli obok siebie, i on trzymał rękę księdza. […] Gdy bolszewików zepchnięto do Leśniakowizny, gdzie jeszcze się zaczęli stawiać, zaczęto znosić już trupy. Między innymi mieszkańcy wyszli i znosili, każdy z odcinka gdzie leżeli, tutaj na swój teren. W ten sposób ksiądz Skorupka trafił do tej zagrody [Romana Orycha]. Nie było tych krat, tu były tylko drewniane palikowe takie opłotki. Ksiądz leżał pod tym rogiem, gdzie teraz jest ten róg, a obok leżał Omyliński. […] Więc ja wtedy tam przyszedłem, stanąłem koło księdza. Obejrzałem, podniosłem czapkę, wyrzuciłem resztki mózgu, podniosłem krzyż – położyłem na piersi księdza, i również stułę. Stułę  położyłem gdzieś tutaj, pod gardło, i całość nakryłem płaszczem. Zasalutowałem!

*** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** ***

Skrwawione ciało kapelana, całe pokłute bagnetami, bez butów i bez zegarka (najpewniej skradzione przez bolszewików), żołnierze ułożyli na wozie drabiniastym i przewieźli do mieszczącego się po drugiej stronie drogi gospodarstwa Orychów; to właśnie na ich polu poległ ks. Skorupka. – To opowiadała mi moja babcia. Tam był stary dom moich pradziadków, drewniany, pokryty słomą (strzechą). I było zdjęcie […], jak moja prababcia siedziała z moją babcią i jeszcze z jakąś tam dziewczyneczką. I właśnie na tym podwórku, tu, jak była ta bitwa, to tymi wozami drabiniastymi zwozili na to podwórko [poległych i rannych żołnierzy] do nich. I mama mówiła, że księdza Skorupkę przywieźli tym wozem drabiniastym, ale on już nie żył. I wiem, że na pewno w mieszkaniu była pani porucznik [15], która jeszcze żyła, no i tam opieka była jako taka, i zabierali ich później. Mój dziadek miał na imię Bronisław, a pradziadek Roman. Tak, to było gospodarstwo Orychów. [16]

*** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** ***

Po bitwie ciało ks. Skorupki przewieziono z Ossowa do Warszawy do Szpitala Ujazdowskiego, a następnie, w poniedziałek 16 sierpnia po południu, do kościoła
garnizonowego przy ul. Długiej. 17 sierpnia odbył się uroczysty pogrzeb bohaterów; wraz z kapelanem żegnano innych poległych pod Ossowem i Radzyminem, m.in. kapitana Downar-Zapolskiego – dowódcę I batalionu 85 Pułku Strzelców Wileńskich, poległego pod Radzyminem. Na ulice miasta wyszły tłumy warszawiaków, a trumny bohaterów zasypano kwiatami. Pogrzeb w kościele garnizonowym przybrał niezwykle uroczystą formę, była to wielka manifestacja patriotyczna. O godz. 11.30 wyszedł przed kościół dowódca Armii Ochotniczej gen. Józef Haller i odczytał rozkaz Naczelnego Wodza, który nadawał ks. Skorupce i kapitanowi Zapolskiemu Krzyż Virtuti Militari V klasy oraz mianował pośmiertnie ks. Skorupkę majorem Wojska Polskiego. Kondukt pogrzebowy w drodze na cmentarz powązkowski zatrzymał się przed siedzibą Rady Miejskiej, skąd z balkonu wygłosił przemówienie prezydent Warszawy Ignacy Baliński; nad grobem padły salwy honorowe [17].
Śmierć ks. Skorupki była na wskroś symboliczna i stała się punktem zwrotnym bitwy pod Ossowem, a można także zaryzykować stwierdzenie, że i w całej wojnie z bolszewikami. Kardynał Kakowski we wspomnianym już liście pasterskim napisał: „Do tej chwili Polacy uciekali przed bolszewikami, odtąd uciekali bolszewicy przed Polakami!”

Kultywowanie pamięci o kapelanie

Odnoszę wrażenie – choć można się ze mną nie zgadzać – że imię bohaterskiego kapelana pojawia się co roku, ale tylko „na chwilę”, tylko raz – podczas uroczystości upamiętniających zwycięstwo w Bitwie Warszawskiej. Wtedy to przypominana jest postać ks. Skorupki, ale – także zaryzykuję stwierdzenie – tylko „informacyjnie”. Poza tym okresem niestety kończy się już to wspominanie. Na przestrzeni minionych lat pamięć o ks. Skorupce jakby przygasła. Nie ma już manifestacji patriotycznych tak jak podczas jego pogrzebu 100 lat temu. Wydaje się, że „bohaterami” współczesnych obchodów rocznicowych są już nie ks. Skorupka i żołnierze polegli w Ossowie, a inne tematy – wprawdzie ważne, ale zupełnie nieprzystające do tego miejsca.
A czyż to nie ks. Skorupka sprawił swoją postawą, że Polacy zwyciężyli pod Ossowem? Czyż to nie Jego przewodnictwo duchowe, „ta moc nie ujęta w prawie miecza ani armat” odegrała w boju pod Ossowem decydującą rolę? Należy się zatem bohaterskiemu kapelanowi nie tyle miejsce w historii – bo to zapewnił sobie na zawsze – co przede wszystkim pamięć, której jest zdecydowanie za mało. Dlatego warto jest włączać się we wszelkie działania, które przywracają bądź kultywują pamięć o ks. Ignacym Skorupce – obrońcy Warszawy, Polski i Europy, który swoje młode życie złożył na ołtarzu Ojczyzny tu, na Ziemi Wołomińskiej. Przypomnijmy zatem niektóre z inicjatyw, które po śmierci ks. Skorupki podejmowały rodziny żołnierzy, organizacje społeczne i władze Wołomina.

Ku czci poległego ks. Ignacego Skorupki

Szkoła im. ks. Ignacego Skorupki

Już w 1924 r. rozpoczęto starania o wybudowanie w Ossowie kaplicy oraz szkoły im. ks. Ignacego Skorupki. Z taką inicjatywą wystąpiły środowiska nauczycielskie. Na zwołanym w dniu 24 maja 1925 r. zebraniu organizacyjnym ukonstytuował się komitet budowy kaplicy i szkoły, który przyjął formę towarzystwa (stowarzyszenia), a jego siedziba mieściła się w Wołominie, w budynku szkoły powszechnej przy ul. Warszawskiej.
Na początku swojej działalności Komitet zakupił w Ossowie ok. 4-hektarową posesję z domem mieszkalnym i ogrodem, na której planowano zbudować kaplicę i szkołę. Ponieważ brakowało środków, zainicjowano publiczną zbiórkę pieniędzy na realizację zamierzenia. W akcję zbierania pieniędzy na budowę kaplicy i szkoły w Ossowie szczególnie zaangażowali się, co warto podkreślić, nauczyciele i uczniowie okolicznych szkół; wpłat dokonały m.in. szkoły z Wołomina, Zagościńca, Zawiszyna, Ciemnego, Ręczaj, Poświętnego, Lipin, Klembowa i Kuligowa.  Ofiarodawcami byli też księża, członkowie komitetu budowy szkoły, uczestnicy walk pod Ossowem, mieszkańcy Ossowa i Turowa, a także urzędy i banki. Najczęściej na ten szczytny cel dokonywano wpłat indywidualnych, przy czym były to różne kwoty, od 1 zł (nie była to wówczas kwota jedynie „symboliczna”) do nawet kilku tysięcy (wpłata Wydziału Powiatowego
w Radzyminie). Ale pieniądze zbierano w każdy możliwy sposób, np. organizowano zabawy i przedstawienia, z których pozyskane środki zasilały fundusze na budowę kaplicy i szkoły.
Komitet konsekwentnie dążył do wybudowania w Ossowie szkoły powszechnej. Wprawdzie funkcjonowała tam wówczas publiczna szkoła powszechna, ale szkoła im. ks. Skorupki miała być szkołą nową, wzorcową, z perspektywą rozbudowy i przekształcenia w przyszłości na szkołę zawodową: – Komitet postawił sobie za cel pobudowanie w wiosce Ossów kaplicy, a przy niej małego muzeum dla pomieszczenia pamiątek z bitwy pod Warszawą, oraz wybudowanie wzorcowej szkoły przede wszystkiem powszechnej, a pozatem, o ile fundusze pozwolą, zawodowej.
Po zebraniu funduszy i dopełnieniu wszystkich formalności przystąpiono do budowy. Nowa szkoła wznoszona staraniem miejscowego społeczeństwa miała być żywym pomnikiem ku czci poległego kapelana, w której, jako warsztacie pracy duchownej, dziatwa będzie uświadamiać sobie ideały, za które poległ ks. Ignacy Skorupka. Uroczystość poświęcenia kamienia węgielnego oraz wmurowanie aktu erekcyjnego w fundament szkoły miały miejsce 4 czerwca 1939 roku. W tym dniu obchodzono święto 36 Pułku Piechoty Legii Akademickiej, w skład którego wchodził batalion ochotniczy z 236 pp, który poniósł największe straty w boju pod Ossowem, a którego kapelanem był ks. Ignacy Skorupka. Prasa pisała: – Przed nabożeństwem ks. biskup polowy Józef Gawlina dokonał poświęcenia kamienia węgielnego położonego pod nowy budynek szkoły im. ks. Ignacego Skorupki. Po wmurowaniu aktu erekcyjnego w Fundamenty szkoły, wszyscy obecni udali się na cmentarz wojenny w Ossowie. Tam w asyście miejscowego duchowieństwa ks. biskup polowy Gawlina odprawił mszę św. polową.
Zachowało się niewiele informacji na temat tej szkoły, poza tą, że jej budowa została oficjalnie rozpoczęta 4 czerwca 1939 r. i trwała tylko do wybuchu wojny. Do tego czasu udało się postawić fundamenty i wybudować ściany parteru. Niestety, wojna przerwała te prace, jak się okazało – na zawsze. Po wojnie nie kontynuowano budowy, a niedokończony budynek stał nieużywany i niszczał przez kilkadziesiąt lat. Z biegiem czasu ściany zaczęły się rozpadać, a nadające się do wykorzystania materiały zostały rozebrane i wykorzystane na potrzeby okolicznych gospodarstw. Reszta gruzu i cegieł została zepchnięta do znajdującego się obok stawu i tam zasypana, a teren wyrównany.
W 1994 r., niemal w tym samym w miejscu, gdzie stał po wojnie niedokończony budynek szkoły im. ks. Skorupki, Gmina Wołomin rozpoczęła budowę nowej szkoły podstawowej, której realizacja zakończyła się w sierpniu 1997 r. (uroczyste otwarcie szkoły poprzedzone mszą świętą w kaplicy odbyło się 1 września 1997 r.). W rocznicę zwycięskiej „Bitwy Warszawskiej 1920 roku”, dla uczczenia pamięci bohaterskiego kapelana, Rada Miejska w Wołominie podjęła uchwałę o nadaniu Szkole Podstawowej w Ossowie imienia ks. Ignacego Skorupki.
Znając całą tę historię, można powiedzieć, że pomimo różnych kolei losu, pomimo burzliwej historii tego miejsca, wypełnił się testament rodzin poległych bohaterów: w Ossowie powstała szkoła nosząca imię tego bohaterskiego kapelana.

Szkoła Podstawowa im. ks. Ignacego Skorupki w Ossowie; z lewej strony budynek SIK Ossów

Samorządowa Instytucja Kultury „Park Kulturowy – Ossów – Wrota Bitwy Warszawskiej 1920 roku”

W 2012 r. powołano do życia Samorządową Instytucję Kultury pod nazwą „Park Kulturowy – Ossów – Wrota Bitwy Warszawskiej 1920 roku” (SIK Ossów), której patronem jest ks. Ignacy Skorupka [18]. Przedmiotem działalności SIK Ossów jest upowszechnianie dziedzictwa historycznego i walorów turystycznych Ossowa, w szczególności odnoszących się do wydarzeń związanych z wojną polsko-bolszewicką, Bitwą Warszawską 1920 r. i bojem na polach ossowskich w dniach 14–15 sierpnia 1920 roku. Miejscem faktycznej działalności jednostki jest niewielki budynek ekspozycyjny znajdujący się obok szkoły w Ossowie. Budynek, który w założeniach miał służyć prowadzeniu lekcji historii dla dzieci i młodzieży, dziś pełni znacznie więcej funkcji. Odbywają się tu spotkania o tematyce historycznej, warsztaty historyczne dla dzieci i młodzieży czy pikniki historyczne – „tu nieustannie jest żywa historia 1920 roku”. Ale przede wszystkim w SIK Ossów przechowywane są bezcenne artefakty z okresu wojny polsko-bolszewickiej, w tym także znalezione na polach boju pod Ossowem. Bez wątpienia jednak najcenniejsze eksponaty
to te związane z osobą ks. Ignacego Skorupki. W jednej z gablot wyeksponowany jest Order Orła Białego – najstarsze i najważniejsze odznaczenie państwowe Rzeczypospolitej Polskiej, nadawane za wybitne zasługi dla Ojczyzny – przyznany pośmiertnie ks. Ignacemu Skorupce w 2010 r. oraz obrus z ołtarza w Klińcach, przy którym w 1917 r. ksiądz Skorupka odprawiał msze św.

Order Orła Białego i obrus z Klińców przechowywane w Samorządowej Instytucji
Kultury w Ossowie

Krzyż w miejscu śmierci kapelana

W pierwszą rocznicę boju pod Ossowem, 14 sierpnia 1921 r., przy udziale kompanii 36 pp, ludności Warszawy i okolicznych mieszkańców, na polu Romana Orycha w miejscu śmierci kapelana postawiono 5-metrowy dębowy „krzyż pamiątkowy”, ufundowany przez mieszkańców Ossowa. Lokalizację wskazał ppor. Mieczysław Słowikowski, który w sierpniu 1920 r. poprowadził w bój oddział ochotników z 236 pp i który był obok ks. Skorupki, gdy ten poległ. Miejsce śmierci kapelana potwierdzili okoliczni gospodarze, którzy także widzieli na polu ciało księdza.
Krzyż przetrwał czas okupacji niemieckiej, ale został zniszczony we wrześniu 1944 r., gdy tereny te zajęli Sowieci. Istnieją rozbieżne przekazy co do okoliczności jego usunięcia z pola, ale za prawdopodobny można uznać ten, który mówi, że został wykorzystany na opał przez żołnierzy sowieckich. Po kilkudziesięciu latach, w roku 1981, drewniany krzyż powrócił na pola Ossowa, a w roku 2000 został przeniesiony w miejsce oddalone o kilkadziesiąt metrów od miejsca śmierci ks. Skorupki. Zdecydowały o tym względy prawne i logistyczne: miasto zakupiło działkę z dostępem do drogi publicznej, na której można było postawić krzyż i urządzić niewielki plac na uroczystości. Zapewniono też do nich dojście, wykonując alejkę obsadzoną brzozami. W ten sposób powstało miejsce, gdzie rokrocznie 14 sierpnia w godzinach wieczornych odbywa się uroczysty capstrzyk, ale jednocześnie przeniesienie krzyża spowodowało, że przestał on upamiętniać miejsce śmierci ks. Skorupki, a stał się krzyżem symbolicznym. Jednakże w 2020 r., po 100 latach od boju pod Ossowem, w miejscu bohaterskiej śmierci kapelana – dokładnie w tym miejscu – ponownie stanął krzyż (brzozowy); postawili go członkowie Stowarzyszenia „Wizna 1939”.

Miejsce śmierci ks. Ignacego Skorupki zaznaczone krzyżem w 1921 r. przez mieszkańców Ossowa (u góry) i odtworzone przez członków Stowarzyszenia
„Wizna 1939” w 2020 r.

 

Symboliczny krzyż w pobliżu miejsca śmierci ks. Skorupki,
przy którym co roku odbywa się
uroczysty capstrzyk

Czy pamiętając historię, wiedząc, że niemal każdy metr tego miejsca jest zbroczony krwią obrońców, nie powinniśmy całego tego terenu uznać za miejsce pamięci i zachować dla przyszłych pokoleń? Dlatego właśnie podczas porannej mszy św. polowej na polach Ossowa 14 sierpnia 2020 r. zwróciłem się z publicznym apelem do władz Wołomina, by miejsce to ocalić, gdyż jest to miejsce wyjątkowe, jedyne w swoim rodzaju. Miejsce przesiąknięte krwią ochotników i ich duchowego przywódcy, kapelana, ks. Ignacego Skorupki, a przez to dla wielu „miejsce święte”. Miejsce, które nie powinno być dalej polem uprawnym, bo swój „plon” już wydało w sierpniu 1920 r. poprzez cudowne ocalenie Warszawy, Polski i Europy.
Odpowiadając na ten apel, obecna na mszy burmistrz Elżbieta Radwan zadeklarowała gotowość podjęcia takich działań, zaś radni Rady Miejskiej w Wołominie 14 września 2020 r. podjęli uchwałę opiniującą pozytywnie działania Burmistrz mające na celu upamiętnienie miejsca śmierci księdza Ignacego Skorupki19. Burmistrz i radni słowa dotrzymali – Gmina Wołomin, w celu zabezpieczenia pola bitwy przed zabudową i ochrony naszego dziedzictwa historycznego, nabyła w 2023 r. grunt obejmujący miejsce, w którym poległ ks. Skorupka [20].

Obelisk przy ul. Matarewicza

Obelisk ku czci ks. Ignacego Skorupki w Ossowie przy ul. Matarewicza (u góry uroczystość odsłonięcia obelisku w 1939 r., niżej zdj. współczesne)

W czerwcu 1939 r. przy drodze z Ossowa do Leśniakowizny (obecnie ul. Matarewicza), w pobliżu pola bitwy odsłonięto obelisk ku czci ks. Skorupki. Wprawdzie pomnik ten zlokalizowano przy drodze, ale „na wysokości” miejsca, gdzie poległ kapelan, by miejsce to było lepiej widoczne i bardziej dostępne dla wszystkich, którzy przejeżdżają tą drogą. Po wojnie obelisk zachował się w dobrym stanie; zniszczeniu uległy jedynie kamienne okładziny postumentu i umieszczona na nim bazaltowa płyta z napisem. Pierwszej renowacji obelisku dokonano w 1981 r., a kolejnej w roku 2017 (SIK Ossów). Odrestaurowany pomnik posiada dziś nową tablicę, ze zmienionym, lecz równie godnym napisem upamiętniającym ks. Skorupkę.

Msza polowa na polach ossowskich [21]

14 sierpnia 2020 r. o godz. 6.00, na polach boju pod Ossowem, po raz pierwszy w historii, w miejscu i o czasie, w którym 100 lat temu poległ ks. Ignacy Skorupka, została odprawiona msza św. polowa w intencji poległych żołnierzy, której przewodniczył ks. ppłk Marcin Kwiatkowski – kapelan Wojsk Obrony Terytorialnej (współczesnych ochotników). Oprawę muzyczną zapewniła młodzież z wołomińskich parafii. Od tego czasu msza odprawiana jest tu co roku [22]. Warto podkreślić, że podczas mszy św. ołtarz polowy okrywa oryginalny obrus z ołtarza w Klińcach, przy którym ks. Ignacy Skorupka sprawował msze św. dla Polaków, odprawiane w zaimprowizowanej kaplicy w wynajętej szkolnej sali gimnastycznej. W tej porannej uroczystości uczestniczy zwykle kilkadziesiąt osób, w tym przedstawiciele rodziny poległego kapelana. Atmosferę tego wyjątkowego miejsca i chwili najlepiej wyrażają słowa Anny Marii Rogaskiej, wnuczki Kazimierza Skorupki: – To jest miejsce – myślę że – pełne i bólu, a jednocześnie pełne energii. Nie wiem, czy to jest energia, którą przekazują te osoby, które zginęły tutaj, którą przekazuje stryjek, którą przekazuje Pan Bóg… Jest to coś tak ciepłego, coś tak serdecznego… A poza tym ludzie, którzy tutaj są, to widać, że to są ludzie z sercem. To jest jedno z cudowniejszych miejsc, jakie możemy w swoim życiu spotkać [23].

Msza św. polowa w miejscu bohaterskiej śmierci ks. Ignacego Skorupki, ołtarz okrywa stuletni biały obrus z Klińców; Ossów, 14 sierpnia 2020 r.

Stało się już niemal tradycją, że do Ossowa na godz. 6.00 docierają uczestnicy Pieszej (Nocnej) Pielgrzymki „Szlakiem 236 Pułku Piechoty”, która o północy dnia poprzedniego wyrusza spod Liceum Władysława IV w Warszawie, by podążać szlakiem 236 pułku piechoty. Tą samą drogą, którą ponad 100 lat temu na bój z bolszewikami szedł batalion ochotników, prowadzony przez duchowego przewodnika ks. Ignacego Skorupkę.

I Piesza (Nocna) Pielgrzymka „Szlakiem 236 Pułku Piechoty”. Zbiórka przed Liceum Władysława IV w Warszawie; za chwilę grupa wyruszy do Ossowa; 14 sierpnia 2022 r., godz. 00:06
W drodze do Ossowa (godz. 01:22); przez cały czas grupie asystowała policja, a przy przejściu przez odcinek leśny Poligonu Rembertowskiego – druhowie z OSP w Ossowie
Odpoczynek w Ząbkach na terenie Szkoły Podstawowej nr 1 im. Gen. Franciszka Kleeberga w Ząbkach, w miejscu, gdzie 13 sierpnia 1920 r. w drodze do Ossowa, na odpoczynek zatrzymali się młodzi ochotnicy z Warszawy; o przejściu oddziału przez Ząbki opowiada Mirosław Sobiecki; 14 sierpnia 2022 r., godz. 02:23

Mamy nadzieję, że poranna msza polowa 14 sierpnia, odprawiana w miejscu śmierci ks. Ignacego Skorupki, na stałe wpisze się w kalendarz obchodów zwycięstwa w Bitwie Warszawskiej 1920 roku i że w kolejnych latach udział w uroczystości będzie tak liczny jak w latach przedwojennych.

Honorowe Obywatelstwo w 130. rocznicę urodzin

„W uznaniu za szczególne zasługi dla Wołomina oraz jako wyraz szacunku i wdzięczności wobec bohatera Bitwy Warszawskiej 1920 roku”, Uchwałą Nr LXVI84/2023 z dnia 23 maja 2023 r., Rada Miejska w Wołominie nadała pośmiertnie ks. mjr. Ignacemu Skorupce Honorowe Obywatelstwo Wołomina. Wręczenie dyplomu miało miejsce 11 sierpnia 2023 r. podczas inauguracji gminnych obchodów 103. rocznicy Bitwy Warszawskiej 1920 roku, pod Pomnikiem Obrońcom Ojczyzny z 1920 r., przy skwerze im. Marszałka Józefa Piłsudskiego. Dyplom od władz miasta w imieniu rodziny ks. Skorupki odebrała osobiście Anna Maria Rogaska, wnuczka Kazimierza Skorupki.
To dla mnie prawdziwy zaszczyt i honor, że obok Burmistrz Elżbiety Radwan byłem drugim z wnioskodawców nadania ks. Skorupce tego wyróżnienia. Wyrażam przy tym wdzięczność radnym Rady Miejskiej w Wołominie za jednogłośne przyjęcie tej uchwały. Choć samo przyznanie tego tytułu ma wymiar symboliczny i wygląda może skromnie w porównaniu z tym, jak żegnała kiedyś bohaterskiego kapelana Warszawa, to cieszy fakt, że po ponad 100 latach po boju pod Ossowem doceniliśmy osobę ks. Skorupki i wciąż pamiętamy jego zasługi.

Akt nadania Honorowego Obywatelstwa Wołomina ks. Ignacemu Skorupce;
11 sierpnia 2023 r.

Przypisy
[1] W artykule wykorzystano fragmenty książki D. Szymanowskiego pt. By nie zapomnieć. Ossów 1920, Wołomin 2020.
[2] Gimnazjum im. gen. Pawła Chrzanowskiego w Warszawie na ul. Smolnej.
[3] Klińce – miasto w Rosji, w obwodzie briańskim, liczące obecnie ok. 63 000 mieszkańców.
[4] Życiorys napisany 2 września 1918 r. przez księdza Ignacego Jana Skorupkę na żądanie archidiecezjalnej władzy warszawskiej,
z osobistych akt Metropolitarnej Kurii Warszawskiej; Bojownicy Kapłani za sprawę Kościoła i Ojczyzny w latach 1861–1915.
Materiały z urzędowych świadectw władz rosyjskich, archiwów konsystorskich, narodowych, zakonnych i prywatnych, opr. Bp Paweł
Kubicki, T. III, Diecezje: sandomierska, sejneńska i warszawska, Sandomierz 1939, s. 484–486.
[5] Bojownicy Kapłani za sprawę Kościoła i Ojczyzny w latach 1861–1915. Materiały z urzędowych świadectw władz rosyjskich,
archiwów konsystorskich, narodowych, zakonnych i prywatnych, opr. Bp Paweł Kubicki, T. III, Diecezje: sandomierska, sejneńska
i warszawska, Sandomierz 1939, s. 484–486.
[6] Ibidem.
[7] Wg ppor. Słowikowskiego, wymarsz z Warszawy spod Liceum Władysława IV nastąpił 13 sierpnia o 4.30 po południu.
[8] „Drewniany kościółek” już nie istnieje, ale w jego miejscu jeszcze przed wojną wybudowano nowy, murowany kościół. W kościele
tym (Świętej Trójcy) do dziś zachował się ponad 100-letni ołtarz i obraz, przed którym w czasie rzeczonego postoju modlił się
ks. Ignacy Skorupka.
[9] Antena, Rok VI, Nr 23, 4 czerwca 1939 r., s. 3.
[10] Głos Poranny (dodatek specjalny), Nr 224, 17 sierpnia 1930 r., s. 1.
[11] W przestrzeni publicznej od czasu do czasu pojawiają się rożne wersje śmierci ks. Skorupki, najczęściej jednak ta, że „zginął od
postrzału kulą w głowę, udzielając żołnierzowi ostatniego namaszczenia”. Tak twierdził m.in. Władysław Pobóg-Malinowski, który
wprawdzie był uczestnikiem wojny polsko-bolszewickiej, ale nie brał udziału w boju pod Ossowem. Opisy ostatnich chwil życia
kapelana zawarte w niniejszym artykule oparto wyłącznie na wspomnieniach i relacjach uczestników walk bądź osób mogących
stanowić wiarygodne źródło informacji.
[12] Wspomnienia ppor. Słowikowskiego cytowane są na podstawie jego książki pt. Bój w obronie Warszawy i śmierć ks. Skorupki,
Londyn 1964.
[13] Wyścielona, wysłana.
[14] Szer. Zygmunt Omeliński, 17 lat, uczeń.
[15] Być może chodzi o sanitariuszkę Helenę Szybowską, która zmarła na skutek ran odniesionych w walce.
[16] Rozmowa autora z Małgorzatą Wójcik z 28 marca 2023 r.
[17] Ks. Ignacy Skorupka został pochowany na Powązkach w kwaterze 244, rząd V, grób 15
[18] Uchwała Nr XX-91/2012 Rady Miejskiej w Wołominie z 29 października 2012 r. w sprawie powołania samorządowej instytucji
kultury pod nazwą „Park Kulturowy – Ossów – Wrota Bitwy Warszawskiej 1920 roku” i nadania jej statutu.
[19] Uchwała Rady Miejskiej w Wołominie z dnia 14 września 2020 r. nr XXIII-134/2020.
[20] Akt notarialny z dnia 25 lipca 2023 r. Rep. Nr 3565/2023.
[21] Organizatorami mszy św. są Stowarzyszenie „Wizna 1939”, SIK Ossów oraz MDK w Wołominie.
[22] Od 2022 r. mszy św. przewodniczy ks. ppłk dr Robert Dębiński kapelan SIK Ossów.
[23] Wypowiedź dla Wołomin TV po mszy św. polowej 14 sierpnia 2023 r.

Bibliografia
Goch K., Zarys historji wojennej 13-go Pułku Piechoty, Warszawa 1929.
Helsztyński S., Bohater Warszawy. Ksiądz kapelan Ignacy Skorupka, Warszawa 1990 [reprint].
Kutrzeba T., Wyprawa Kijowska 1920 roku, Warszawa 1937.
Latinik F., Bój o Warszawę. Rola Wojskowego Gubernatora i I-szej armji w bitwie pod Warszawą w 1920 r., Bydgoszcz 1931.
Podhorodecki L., Cud nad Wisłą. Ossów 1920–2000, Wołomin 2000.
Pomarański S., Zarys historji wojennej 36-go Pułku Piechoty Legji Akademickiej, Warszawa 1931.
Przybylski A., Wojna polska 1918–1921, Warszawa 1930.
Waligóra B., Bój pod Ossowem i Leśniakowizną w dniu 14.VIII.1920., Warszawa 1932.
Waligóra B., Fortyfikacja przedmościa Warszawy w r. 1920, Warszawa 1930.
Waligóra B., Służba zdrowia 1-ej Armji w obronie przedmościa Warszawy w sierpniu 1920 roku, Warszawa 1932.

 

[Artykuł został opublikowany w Roczniku Wołomińskim, t. XIX, 2023 r., wyd. Miejska Biblioteka Publiczna im. Zofii Nałkowskiej w Wołominie;
autor Dariusz Szymanowski]